Global

Gra o uwagę konsumentów

pexels-photo-289927.jpegCharakterystyczne dla naszych czasów jest produkowanie niezliczonej liczby informacji. Jedno wydanie New York Timesa zawiera więcej informacji niż przyswajał przeciętny mieszkaniec siedemnastowiecznej Anglii przez całe swoje życie! Nowe media – w tym głównie media społecznościowe, doprowadziły dodatkowo do zatrważającej nadpodaży treści.

Każda minuta w internecie w 2016 r. oznaczała 700 tys. logowań na Facebooku, 347 tys. opublikowanych tweetów, 500 godzin dodanych nowych filmów na YouTubie i 527 mln przesłanych snapów. Żyjemy niewątpliwie w czasach information overload, w których szybkość powstawania informacji zdecydowanie przewyższa naszą zdolność do ich przyjmowania.

Obok produkcji treści w przestrzeni społecznej mamy do czynienia z nadmiarem treści reklamowych, określanym często jako clutter reklamowy. Natalia Hatalska w swoim artykule z 2008 r. (to niemal dziesięć lat temu) pisała, że statystyczny Kowalski stykał się ówcześnie z 5 tys. komunikatów reklamowych dziennie. Zauważał jednak około 250 z nich, a do jego percepcji przedostawało się tylko… 50.  Był to zatem zaledwie 1 proc. Co się działo z pozostałymi 99 proc.? Przepadały. W świecie projektowanym przez umysł Kowalskiego zwyczajnie nie istniały. Dziś, jak możemy się domyślać, dzienna dawka komunikatów marketingowych jest jeszcze większa. Co więc robić, żeby komunikacja naszej marki była w tym 1 proc., który ma szanse wygrać grę o uwagę Kowalskiego, a nie wśród tych 99 proc., które Kowalski minie niezauważenie?

city-marketing-lights-night.jpg

Z pomocą przychodzą niestandardowe narzędzia komunikacji, na czele z eventami. Komunikacja, której podstawą jest nawiązanie do naturalnych zainteresowań konsumentów siłą rzeczy będzie przynależeć do ich świata i ma dużą szansę, że zostanie dostrzeżona. Komunikacja oparta na wykorzystaniu eventów ma już przewagę na samym początku gry o uwagę. Częścią świata konsumenta może być np. muzyka. Szeroka grupa fanów muzyki z pewnością łatwo dostrzeże takie wydarzenia jak Orange Warsaw Festival, czy Męskie Granie. Podobnie jest ze sportem – aktywni, biegający konsumenci bez trudu dopuszczają do swojej percepcji komunikaty związane z Orlen Warsaw Marathon. Dzięki powiązaniu marki z aktywnością bliską konsumentowi zyskujemy przepustkę do jego świata.

OWM_fot.D.Kramski.jpg.jpg

Charakterystycznym dla komunikacji opartej na wykorzystaniu wydarzeń jest fakt, że jest ona żywa i mało natarczywa, co czyni ją świetną alternatywą dla tradycyjnych reklam. Dodatkowo, istotną kwestią w prowadzeniu komunikacji marketingowej jest zaufanie do przekazu, jaki marka prezentuje konsumentom. Jak to wygląda w przypadku reklamy? W globalnym badaniu Nielsena z 2015 r. możemy przeczytać, że tradycyjnej reklamie telewizyjnej ufa 63 proc. odbiorców, reklamie prasowej 60 proc., a radiowej 54 proc. Gorzej sprawa ma się w mediach online– zaufanie do reklam wideo wyraziło 48 proc. badanych, do reklamy w wyszukiwarkach 47 proc. a tylko 42 proc. respondentów ufało bannerom reklamowym. Najmniejszym zaufaniem – 36 proc.– cieszyły się sms-y reklamowe przesyłane na telefon.

Komunikacja „eventowa” jest wiarygodna. Musi taka być – część konsumentów, do których docieramy z komunikatem o określonej treści stanie się wkrótce widzami, którzy ją naocznie zweryfikują. Jeżeli będzie zgodna z ich oczekiwaniami – osiągną satysfakcję. Jeżeli nie, będą rozczarowani. W obu przypadkach podzielą się swoim odczuciem w mediach społecznościowych. Wszak stała łączność online z naszymi znajomymi to już stała cecha współczesnej rzeczywistości. A będzie to przekaz autentyczny – to wartość dodana!

Dzięki eventom wychodzimy poza przeładowanie informacyjne – trafiamy wprost do emocji, bez konieczności analizowania ogromnej ilości informacji. Nie pomijajmy przy tym oczywiście tradycyjnej reklamy – ona dalej jest skuteczna. Uzupełniajmy ją jednak o inne narzędzia, w tym naturalnie o eventy.

 

——————————————————————————

Tekst autorstwa Piotra Jaworowicza pierwotnie ukazał pod tytułem „Eventy – nieocenione narzędzie w grze o uwagę konsumentów” się na stronie magazynu THINK MICE http://www.thinkmice.pl/ 

Reklamy

About Piotr Jaworowicz

Project manager

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Współpracujemy z:

Odwiedź nas na Pinterest

Wpisz adres email.

O blogu

Blog autorów-markerów. Różne spostrzeżenia, luźne komentarze, marketingowe obserwacje.

Archiwa

%d blogerów lubi to: