Gender Marketing, Global, Marketing polityczny

Gender w rodzinie, a rodzina w mediach… również katolickich

Współczesny model rodziny polskiej podlega licznym przemianom[1], które oddalają go od tradycyjnych wzorców. Tym samym wzrasta potrzeba poszukiwania nowych wzorców porządkujących życie rodzinne, na nowo kształtowane są również role społeczne związane z rodziną. Wydaje się zatem, że podczas analizy współczesnego modelu rodziny warto poświęcić uwagę zmieniającej się roli ojca i kształtujących ją wzorców. W świetle sporów wybuchających wokół tematu gender, ciekawe wnioski może nasunąć porównanie modelu ojcostwa prezentowanego przez polskie media o szerokim zasięgu z ich odpowiednikami funkcjonującymi w tradycji katolickiej, przedstawianymi w Katechizmie Kościoła Katolickiego i prasie katolickiej. Czy rzeczywiście odbiegają od siebie tak dalece, jak można by sądzić?

Rola mężczyzny w teologii chrześcijańskiej

Symbolika i teologia chrześcijańska jest silnie zmaskulinizowana. Zajmujący się badaniem obrazu mężczyzny w Katechizmie Kościoła Katolickiego[7], Krzysztof Arcimowicz, zwraca uwagę, że Księga podaje „Ojcostwo Boże jest źródłem ojcostwa ludzkiego”[8]. Stwierdzenie to wyraźnie dowartościowuje płeć męską, szczególnie ojców. Powyższy cytat można rozumieć jako zachętę do bycia ojcem. Mężczyzna będący ojcem upodabnia się przez swoje ojcostwo do Boga-ojca.[9] Mężczyzna w „Katechizmie” jest przedstawiony jako istota wyższa od kobiet, dzieci, zwierząt. Wielką wartość w życiu mężczyzny stanowi sprawowanie władzy.[10]

Historia rodziny polskiej

W opublikowanym na łamach Listu do Pani artykule poświęconym demokracji w rodzinie, władza ta, rozumiana, jako sprawowanie funkcji decyzyjnej, porządkującej życie rodzinne, opisywana jest jako podstawa zdrowia rodziny:

W Polsce rodzina miała od wieków bardzo mocną pozycję w społeczeństwie i – w swojej większości – zdrową strukturę. (…) Co więc się stało i co dzieje się w ostatnich „-leciach”, że coraz więcej jest rodzin niepotrafiących rozwiązywać własnych problemów własnymi siłami? Przyczyn jest wiele i omówienie ich wymaga znacznie więcej miejsca niż łamy czasopisma. Zatrzymajmy się na zasygnalizowaniu tylko jednej z nich. Chodzi o – używając nowoczesnego języka – „nadinterpretację” pojęcia demokracji [11].

Autorka tłumaczy, że o ile zasady demokracji znajdują swoje zastosowanie w strukturach państwowych, nie powinny być wprowadzane w systemach hierarchicznych, wśród których, jako główne autorka wymienia: armię, Kościół, rodzinę i szkołę. Uzasadniając swoje stanowisko w odniesieniu do relacji rodzinnych, autorka pisze:

Rodzina także źle wychodzi na swym „przedemokratyzowaniu”. Nie może bowiem dziać się dobrze w rodzinie, w której nie ma „głowy” (ewentualnie dwóch „głów”), ośrodka decyzyjnego, który – mając na względzie sytuację wszystkich członków grupy i wspólnego domu – orzeka o ostatecznym rozwiązaniu konfliktu czy problemu[12].

Przedstawione w tekście stanowisko oparte jest na przekonaniu, że podstawą sprawnego funkcjonowania rodziny są jej wyraźne struktury hierarchiczne, które mogą być zachowane dzięki sprawowanej przez rodzica (ewentualnie oboje rodziców) władzy. Odmiennego zdania jest Kazimierz Pospieszyl, autor tekstu na temat kresu rodziny patriarchalnej, który, przedstawiając perspektywy rozwoju modelu rodziny, pisze:

Wyznacznikiem rodziny przyszłości – która ma szansę stać się zaspokojeniem odwiecznych pragnień i marzeń wszystkich ludzi – będzie rodzina oparta na „demokracji serca”. Marzeń takich nie potrafi spełnić współcześnie shierarchizowana i niesprawiedliwa forma układów społecznych wewnątrz rodziny. Stąd rodziny przyszłości będą to związki miłosne, zawsze oparte na uczuciach i raczej rodzinnopodobne (family-style relationships), zupełnie odmienne od obecnych. Przeorientowanie takie już jest ewidentnie widoczne[13].

Donald Tusk: „Jeśli chcesz władać domem, to znaczy, że ci odbiło…”

W taki model rodziny przyszłości wpisują się relacje rodzinne, opisywane przez Donalda Tuska w wywiadzie udzielonym Vivie! dowiadujemy się, że w rodzinie Tusków relacje ojca z dziećmi są pełne wzajemnego szacunku, partnerskie:

– Był Pan przeciwny udziałowi córki w tym programie [Taniec z gwiazdami – przyp. M.B.]. Mimo to Kasia zatańczyła.
– Kasia pytała mnie o radę, a nie o decyzję (…)
[14].
– Ponoć Pan bardzo liczy się ze zdaniem córki?
– Zawsze u nas było tak, że to żona decydowała, jak mam się ubrać na przykład, i ja chętnie się temu poddawałem. Ale coraz częściej to Kasi opinię biorę pod uwagę (…).
– Jak córka przyjęła Pana decyzję o kandydowaniu na prezydenta?
– Bez entuzjazmu. Rozmawialiśmy wtedy z nią i Michałem godzinami
[15].

kod_ojca_Donald_Tusk_2                                                        Fot.: Robert Murawiecki, polki.pl/zycie_gwiazd_znaniilubiani_artykul,10003405,0.html?cmc_id=

W kontaktach Tuska z dziećmi jest też miejsce na uzewnętrznienie emocji – bywa, że ojciec kłóci się z synem. Powodem nie są jednak różnice światopoglądowe, lecz pożyczanie rzeczy bez pytania, odstawianie samochodu bez kropli benzyny. Tego rodzaju sprzeczki właściwe są relacjom koleżeńskim, w których żadna ze stron konfliktu nie dominuje. Przedstawiając siebie jako przyjacielskiego ojca, Tusk idzie jakby za wskazówką dotyczącą przekazu reklamowego, w którym należy unikać wszelkiego obrazu, który mógłby przywodzić na myśl ojca udzielającego nauk. Odwieczny gest nauczania i napominania, który przetrwał aż do lat pięćdziesiątych, został odebrany nie tylko zwykłym ojcom rodzin, lecz nawet ojcom z kręgu polityków[16]

kod_ojca_Donald_Tusk                                                        Fot.: Robert Murawiecki, polki.pl/zycie_gwiazd_znaniilubiani_artykul,10003405,0.html?cmc_id=

Tusk daleki jest od utożsamiania się z modelem ojca (i męża) dominującego, co w swoich wypowiedziach dobitnie podkreśla:

– W polityce nie ma miejsca na prawdziwą nienawiść czy miłość?
– W polityce kluczem jest władza. Natomiast w rodzinie – dokładnie odwrotnie.
Jeśli chcesz władać domem, to znaczy, że ci odbiło i może się to nieszczęśliwie zakończyć.
– Ale o czymś Pan w domu decyduje?
– O niczym. Wszystkie pieniądze oddaję żonie. I to ona decyduje o najważniejszych wydatkach
[17].

Zdolność podporządkowania się żonie Tusk akcentuje, przywołując sytuacje nawet tak błahe, jak oglądanie meczu, podczas którego nie może przeklinać, bo żona słucha.

Partnerstwo czy dominacja?

Brak zachowań będących przejawem dominacji w stosunku do żony nie stoi jednak w sprzeczności ze współczesnym stanowiskiem Kościoła, o czym pisze Krzysztof Arcimowicz:

Dziś pierwszym i podstawowym słowem Kościoła na temat kobiet jest słowo o równości z mężczyznami[18]. Myśl o równości płci odnajdujemy także w Katechizmie. W paragrafie „Człowiek” czytamy: „Kobieta i mężczyzna są stworzeni «jedno dla drugiego». Bóg nie stworzył ich «jako części» i «niekompletnych». Bóg stworzył ich do wspólnoty osób, w której jedno może być «pomocą» dla drugiego, ponieważ są równi jako osoby («kość z moich kości…») i uzupełniają się jako mężczyzna i kobieta.[19]

Autor artykułu zwraca uwagę na zmianę stanowiska Kościoła w sprawie równości płci. Zacytowany powyżej fragment świadczy, że autorzy „Katechizmu”  przedstawili nową interpretację tekstu biblijnego. Słowa „Księgi Genezis”: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc”[20], były w przeszłości odczytywane jako sugestia Stwórcy, aby to mężczyźni odgrywali dominującą rolę w rodzinach i społeczeństwie. „Katechizm” objaśniając tekst biblijny nie wywyższa płci męskiej, podkreśla równość osobową mężczyzny i kobiety oraz wzajemną pomoc, którą powinni stanowić dla siebie. Ta wykładnia pozostaje w ścisłym związku z nauczaniem papieża. Jan Paweł II jahwistyczny obraz powołania do życia niewiasty interpretuje bowiem jako stwierdzenie «zasadniczej równości mężczyzny i kobiety pod względem człowieczeństwa»[21]. [22]

Zgodnie z poglądem przedstawianym obecnie w Katechizmie kobieta i mężczyzna są równi sobie, jednak nadal przeznaczeniem mężczyzny jest sprawowanie władzy, a co za tym idzie podejmowanie decyzji, dyscyplinowanie siebie i innych członków rodziny, dominacja.[23] Zgodnie z powyższym cytatem kobieta i mężczyzna powinni być dla siebie wzajemnie pomocą. O tym, jak ta pomoc powinna wyglądać czytamy w artykule opublikowanym w Liście do Pani:

Mężczyzna wspiera kobietę poprzez postawę odpowiedzialności i gotowości do poświęceń, kobieta zaś wspiera mężczyznę poprzez swoje piękno, delikatność i dobroć. Współczesne wymieszanie ról prowadzi często do zagubienia swojej tożsamości, co powoduje różnie przejawiającą się frustrację. (…) Mężczyzna, jeśli kocha i jest wspierany przez kobietę, bez problemu stawi czoła wezwaniu: „krokodyla daj mi luby![24]

Autorka artykułu wyraźnie rozdziela role związane z życiem rodzinnym na kobiece i męskie. Odczuwalne jest tu przekonanie o tym, że do głównych zadań kobiety jest pomoc mężczyźnie (w tym wypadku psychiczna, emocjonalna). Jest to spójne ze stanowiskiem, od którego Kościół obecnie odchodzi. Podkreślana obecnie w Katechizmie równość kobiety i mężczyzny znalazła natomiast odzwierciedlenie w publikowanym w Liście do Pani tekście Miłość siłą rodziny, gdzie autorka wypowiada się na temat roli rodzica, bez rozróżnienia na rolę matki czy ojca, a nawet zaznacza, że odpowiedzialność za zdrowe relacje rodzinne spoczywa na nich obydwojgu. Autorka pisze:

Aby być dobrym rodzicem czy wychowawcą trzeba nie tylko kochać i akceptować, ale i poznać swoje dzieci – ich zdolności, możliwości, zainteresowania oraz mądrze pomagać im w procesie rozwoju. (…) Mądry rodzic wie, że zaspokojenie potrzeb materialno-bytowych i fizjologicznych dzieci, które stwarza możliwość rozwoju biologicznego – nie wystarcza. Potrzebne jest tu także zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa, miłości, czułości, które stają się fundamentem rozwoju psychicznego, społecznego i duchowego. Prawdziwe, rzeczywiste zaangażowanie matki i ojca w życie domu, w tworzenie wspólnoty rodzinnej to warunek rozwoju osobowości dzieci.[25]

Aby spełnić te postulaty rodzic musi być obecny w życiu rodziny. Tymczasem historia nieobecności ojców w domu sięga XIX wieku, o czym przypominają Monika Raduś-Grodzka i Kazimiera Szczuka na łamach Gazety Wyborczej w rozmowie z Adamem Leszczyńskim:

M.R.-G.: Dawniej dom i praca znajdowały się w tym samym miejscu, więc trudno mówić o nieobecności ojca. Jednakże w XIX wieku ojcowie zwykle bywali w domu rzadko. Albo byli na zesłaniu, albo walczyli w powstaniu, albo właśnie w nim zginęli, albo wywieziono ich na Sybir… [26].
A.L.: No to co właściwie się zmieniło? Kiedyś ojcowie byli na emigracji, teraz
w korporacji – ale rodzinę i tak prowadzą kobiety?
M.R.-G.: Dziś ojciec jest nieobecny, a do tego nie ma już władzy nad swoją rodziną. W XIX wieku ojca nie było w domu, ale jego obecność odczuwali wszyscy domownicy. Nieobecny ojciec był – można powiedzieć – tak samo silny jak ten, który codziennie wracał z pracy do domu. Taką obecność – tyle, że w niemieckiej, nie w polskiej rodzinie – pokazała Brigit Vanderbake w powieści Małże na kolację. Cała rodzina siedzi przy stole, na którym stygną małże, ulubiona potrawa ojca. Wszyscy na niego czekają. Ojca nie ma, ale wszystko kręci się wokół jego nieobecności. (…).
A.L.: Zaraz, zaraz. Ojca nie było w domu, bo był na wojnie albo na zesłaniu,
ale i tak terroryzował rodzinę?
M.R.-G.: Tak, bo w sferze społecznej utożsamiano nieobecnego ojca z niewidzialnym Bogiem Ojcem. (…).
K.S.: Nieobecnego ojca łatwo było sobie wyobrazić jako wojownika, wielkiego urzędnika albo mędrca. (…).
K.S.: Ojciec jest Bogiem w rodzinie, ale już na przełomie XIX i XX wieku następuje jego stopniowa detronizacja. Ojcowski terror i zgroza zaczynają być opisywane jako aberracje, choćby przez Gabrielę Zapolską[27]. Patriarchalna rodzina szlachecka u Stanisława Brzozowskiego to gniazdo gnuśności, obżarstwa i kolaboracji. Ten demontaż ojca jako istoty boskiej i straszliwej umożliwia późniejsze jego uczłowieczenie i szukanie pozytywnych wcieleń[28].

Wyzwanie ojcostwa współczesnego: obecność

Na zachodzie Europy powodem powstania modelu ojca nieobecnego była najczęściej praca wymagająca przebywania z dala od domu, ale także zmiana form małżeństwa i typów rodziny, co zmusiło nieobecnego ojca do stworzenia na nowo swojej roli[29]. Zgodnie z naukami Kościoła zawarte i dopełnione małżeństwo osób ochrzczonych nie może być nigdy rozerwane[30], a zatem inne niż tradycyjny model rodziny nie powinny mieć racji bytu. Badania wskazują jednak na rosnącą popularność nowych wzorców formowania rodziny oraz upowszechnienie alternatywnych form życia rodzinnego, o czym czytamy w poświęconym tematowi rodziny artykułowi Marioli Racław-Markowskiej, która formuje następujące wnioski:

Zmiany, jakie przechodzi współcześnie rodzina polska, podobne są do zmian obserwowanych na Zachodzie. Należy jednak pamiętać, że zachodni naukowcy powody tych zmian upatrują w głębokich przeobrażeniach w sferze wartości, norm i postaw społeczeństw postindustrialnych. Oznacza to, że wyjaśnień nowych wzorców formowania rodziny w Polsce należy szukać nie tylko w sferze ekonomicznej
i demograficznej, ale również w sferze dociekań socjologicznych. Cząstkowe badania socjologiczne wskazują na destrukcję jednolitego wzorca postaw rodzinnych młodego pokolenia Polaków
[31].

Wynika z tego zatem, że wzrasta nie tylko różnorodność form życia rodzinnego, ale również ich akceptacja społeczna. Odchodzenie od tradycyjnej formy rodziny pozostaje jednak kwestią kontrowersyjną, czego dowodem mogą być autoprezentacyjne zachowania osób publicznych, które od tego modelu odeszły. Przykładem niech będzie tu rozwód Tomasza Lisa z Kingą Rusin, a następnie ślub z Hanną Smoktunowicz, które odbiły się szerokim echem w mediach. Dla dziennikarza, cieszącego się tak dużą popularnością, zachowanie przychylności opinii publicznej było w tych okolicznościach dużym wyzwaniem. W sytuacji, gdy tarapaty autoprezentacyjne wiążą się z wyrządzeniem komuś krzywdy, niemal zawsze oczekuje się przeproszenia i wyrażenia skruchy, zaś niespełnienie tych oczekiwań powoduje jeszcze gorsze tarapaty autoprezentacyjne[32]. Dlatego też wywiady udzielane w tym czasie przez Lisa mają charakter spowiedzi publicznej. Wypowiedzi dotyczące jego relacji z córkami są przez to tym bardziej godne uwagi.

Wzorce współczesne: Tomasz Lis – ojciec niezawodny

W rozmowie z dziennikarką „Vivy!” Lis przedstawia się jako ojciec, na którego zawsze można liczyć. W jego opowieściach uderza precyzja określeń czasu. Dziennikarz dokładnie podaje ilość godzin i miesięcy spędzonych z dzieckiem, a także częstotliwość wykonywanych czynności.[33]. Doprecyzowania i wyliczenia czynią wypowiedź bardziej wiarygodną, są argumentami, popierającymi implikowaną przez Lisa tezę: spędzam z dziećmi dużo czasu i jest to dowodem miłości, jaką ich darzę. Tego rodzaju reguł zależności nie spotykamy w chrześcijańskich naukach społecznych – ojciec nie musi być obecny, by potwierdzić swoją miłość. Przyjaźń ojca z dziećmi również nie jest przez Kościół wymagana. Zgodnie z Katechizmem wzorcowy ojciec powinien dbać o dyscyplinę, która umożliwi dzieciom właściwy rozwój i zapewni zdrowe relacje rodzinne.

kod_ojca_Tomasz_Lis                                          Zdjęcia: Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek / PHOTOSHOP.PL
                                          http://polki.pl/viva_wobiektywie_galeria.html?galg_id=10000336&ph_center_02_page_no=

Przytaczana wyżej, publikowana w ramach cyklu Powrót taty rozmowa na temat nieobecnych ojców kończy się stwierdzeniem, że władza ojca nad dziećmi stoi na przeszkodzie miłości:

A.L.: Chcecie powiedzieć, że ojciec mógł nawiązać emocjonalny kontakt ze swoimi dziećmi dopiero wtedy, kiedy go pozbawiono władzy? Władza uniemożliwiała mu miłość?
M.R.-G.: Tak, taka jest konkluzja. Paradoksalnie tak[34].

Priorytet: dzieci

Zarówno Tusk, jak i Lis na pierwszym miejscu stawiają dzieci – chcą być przy nich jak najczęściej, pomagać im jak najwięcej. Lis, podobnie jak Tusk, prezentuje siebie jako ojca uczuciowego. O swojej miłości do córek mówi otwarcie, gdyż, jak sam podkreśla, nie ma najmniejszych blokad przed okazywaniem uczuć. Tak jak Tusk, Lis również jest świadomy, że sposób, w jaki traktuje swoje dzieci kształtuje ich wzorce relacji międzyludzkich:

Mam poczucie, i zawsze miałem, że dziewczynka musi być kochana i uwielbiana, i rozpieszczana przez ojca, i noszona na rękach, bo dzięki temu będzie w stanie kiedyś kochać, być kochana, ale też wymagać od mężczyzny[35]. Dla swoich córek Lis chce być mistrzem pragnień i przedstawień[36]. Chce zapewnić im najlepsze warunki rozwoju (płacąc za szkołę około dziesięciu tysięcy złotych miesięcznie), zabierając w podróże (Byłem z córkami na Sycylii, w Krakowie, w Wieliczce, w Grecji, w Paryżu – w Eurodisneylandzie, w Bieszczadach), ułatwiając im spełnianie szkolnych obowiązków (A czasem Paula telefonuje, że jutro ma zrobić prezentację w szkole i musi mieć dwie melodie ludowe, więc ja mam zadanie bojowe), czy zabawiając je swoją osobą (przygoda w Bieszczadach, podczas której Lis wpadł w błoto).

4267                                          Zdjęcia: Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek / PHOTOSHOP.PL
                                         http://polki.pl/viva_wobiektywie_galeria.html?galg_id=10000336&ph_center_02_page_no=3

W tradycyjnym modelu rodziny możemy mówić o dwóch aspektach rodzicielstwa: Pierwszy to aspekt opiekuńczy, utożsamiany z matką, w którym skupia się pierwiastek emocjonalny (miłość, przywiązanie). Drugi – władzy i ochrony, utożsamiany z ojcem[37]. W przypadku modelu prezentowanego zarówno przez Lisa jak i przez Tuska mamy do czynienia z sytuacją pełnienia podwójnej funkcji przez ojca. Z jednej bowiem strony podkreślają czułość i opiekuńczość, jaką darzą swoje dzieci, z drugiej zaś akcentują to, że potrafią zapewnić im bezpieczeństwo. Przyjmując taką postawę, spełniają oczekiwania, jakie wobec ojców deklaruje większość polskiego społeczeństwa. Są zaprzeczeniem opisywanych w badaniach niedoskonałych ojców, należą do pokaźnej grupy ojców zadowolonych
ze swoich relacji z dziećmi[38]..

Kontynuacja i zróżnicowanie, które nie muszą się wykluczać

Traktowane jako odzwierciedlenie oczekiwań opinii publicznej zachowania autoprezentacyjne osób publicznych znajdują swoje uzasadnienie w badaniach społecznych oraz opiniach socjologów. Zgodnie z nimi współczesne wymieszanie ról[39]które krytykuje autorka tekstu opublikowanego w Liście do Pani jest zjawiskiem zarówno istniejącym jak i popieranym przez polskie społeczeństwo. Bazując na tych źródłach można również stwierdzić, że dobrym ojcem można być pomimo rozpadu rodziny, angażującej czasowo pracy lub pełnienia funkcji przyporządkowanej dotychczas matkom. Tym samym patriarchalnego ojca-władcę zastąpił ojciec-przyjaciel, którego zachowanie jest przejawem uczuć, nie dominacji, który jest nauczycielem a jednocześnie uczniem swoich dzieci.

W odniesieniu do wzorców przedstawianych przez Kościół Katolicki obserwujemy tu liczne różnice, ale również podobieństwa. Przede wszystkim zgodnie z naukami Kościoła, związek małżeński jest nierozerwalny, a powtórne zawarcie małżeństwa jest sprzeciwieniem się woli Bożej. Tym samym wzorcowy ojciec jest sakramentalnym małżonkiem, inne sytuacje, odmienne formy relacji rodzinnych
nie są tu bliżej rozpatrywane. Ponadto ojciec predestynowany jest do sprawowania  władzy, co powinno znajdować swoje przełożenie w wychowaniu dzieci opartym na ich dyscyplinowaniu. Istotny jest przy tym akcentowany przez Katechizm obowiązek podmiotowego traktowania zarówno małżonki jak i dzieci, który nakazuje darzenie ich szacunkiem, co w zależności od sposobu realizacji, może stanowić punkt styczność z postawą otwartą na partnerstwo. Zwłaszcza, jeśli przypisywana ojcu w naukach Kościoła siła znajdowałaby swoją realizację we wsparciu duchowym, psychicznym, czy emocjonalnym członków rodziny[40].

Współcześnie prezentowane wzorce zachowań związanych z pełnieniem roli ojca są różnorodne. Niektóre z nich wprost nawiązują do nauk katechizmowych, inne są wyrazem polemiki z nimi. Z jednej strony mamy do czynienia z kontynuacją biblijnych wzorców, z drugiej zaś ze sprzeciwem wobec nich. Przytaczani w niniejszej pracy dziennikarze katoliccy jak i apologeci partnerstwa i demokracji w rodzinie, głosząc swoje poglądy, odnoszą się do wzorców chrześcijańskich, a tworząc ich kontynuację lub zaprzeczenie, potwierdzają nie tylko istnienie tychże wzorców, ale również ich żywotność.

Z pewnością zatem możemy mówić o aktualności wzorców chrześcijańskich. Należy przy tym jednak zwrócić uwagę na ich specyfikę. Wzorce te są bowiem głęboko zakorzenione, a ich realizacja bywa bądź nieświadoma, bądź nienazywana wprost. Tusk, który opowiada o tym, jak goszcząc swoją córkę, obmywał jej stopy nie wspomina o tym, że jest to nawiązanie do symboliki biblijnej. Jednocześnie jednak, odbiorca tak właśnie może to odczytać.

Tego rodzaju realizacja wzorców katolickich tworzy również szczególną sytuację komunikacyjną. Zauważamy bowiem, że nadawca komunikatu może być nieświadomy tego, że w danym momencie odwołuje się do chrześcijańskich źródeł,  lub też nie chce otwarcie o nich mówić. Pomimo to, jeśli odbiorca potrafi odczytać te nawiązania, mechanizm komunikacyjny jest taki sam jak w sytuacji, gdy nadawca z biblijnych wzorców korzysta celowo i jawnie. Do utrwalania wzorców chrześcijańskich może dochodzić zatem bez względu na intencje nadawcze. Dlatego też z całą pewnością możemy mówić o chrześcijańskich wzorcach ról związanych z pełnieniem funkcji rodzinnych. Kontynuacja i wariantywność splatają się tu, tworząc sprzężenie zwrotne, a tym samym zapewniając wzorcom trwałość.


PRZYPISY:

[1] U podstaw tych zmian leży zapoczątkowany przez uprzemysłowienie Europy, postępujący proces dezintegracji socjalizacji wewnątrzrodzinnej oraz związane z nim osłabienie więzi wspólnotowych między członkami rodzin oraz poczucie osamotnienia i dystansu psychicznego w kontakcie rodziców i dzieci, a także malejąca częstotliwość i intensywność interakcji emocjonalnych między nimi. Istotne znaczenie mają tu również procesy atomizacji społecznej oraz indywidualizacji, eksponujące ideał wolności jednostki i jej samorealizacji, co w życiu rodzinnym powoduje zmniejszenie wpływu rodziców na rozwój dzieci. Wzrost wartości takich jak rozwój zawodowy i intelektualny, czy podwyższanie standardu życia w połączeniu z udoskonaleniem metod zapobiegania ciąży sprawiły, że w Europie upowszechnił się model rodziny małodzietnej. Wśród czynników kształtujących obecny model rodziny należy wymienić również umasowienie pracy zawodowej kobiet, co spowodowało zmiany w ich pozycji społecznych i roli wewnątrzrodzinnych, doprowadziło także do ograniczenia czasu poświęcanego życiu rodzinnemu. Ojcowie przestali być jedynymi żywicielami rodziny, co obniżyło ich autorytet. Osobnym zjawiskiem przy tym stało się obniżenie autorytetu rodziców i dziadków wobec rosnącej siły wpływu masmediów. Nastąpił również wzrost liczby konfliktów małżeńskich, rozwodów, a także rodzin problemowych i patologicznych – Por.: Istotne zmiany w socjalizacji rodzinnej, Z. Tyszka, [w:] Problemy Rodziny, nr 2-3 (230-231), r. 2000, ss. 31-33.

[2] J. Adamowski, Media masowe w życiu społecznym, w: Społeczeństwo i polityka – podstawy nauk politycznych, red. K. A. Wojtaszczyk, W. Jakubwski, Warszawa 2007, s. 410.

[3] Magazyny kolorowe są medium prasowym, które w szczególny sposób służy budowaniu wizerunku osób publicznych. Przemawiają za tym te same cechy, które Maciej Mrozowski wymienia, charakteryzując magazyny jako dobre nośniki reklamy: długa aktualność, wielokrotne czytanie, wybrany segment rynku, dobra jakość fotografii, dostępność kolorów (M. Mrozowski, Media masowe…, op. cit., s.188). Materiał badawczy stanowić będą między innymi artykuły (wywiady) pochodzące z dwóch najpopularniejszych na polskim rynku magazynów opisujących życie gwiazd – Liczba czytelników Gali to: 2 956 858 (Źródło: PBC General SMG/KRC, CCS,cała populacja, styczeń – grudzień 2007, n = 46 694), jej średnia sprzedaż to: 110 548 – Źródło: ZKDP, styczeń – grudzień 2007 (www.guj.pl, data dostępu: 2 maja 2008 r.). Liczba czytelników Vivy! to: 3 000 000, średnia sprzedaż: 270 000 (dane udostępnione przez wydawnictwo na prośbę autorki artykułu, dnia 27 maja 2008 r.).

[4] Miesięcznik List do Pani jest jedynym przykładem pisma katolickiego, skierowanego do kobiet, o tematyce związanej z pełnieniem roli matki i żony. Na stronie Przewodnika Katolickiego o tytule tym czytamy: To miesięcznik wydawany od 9 lat w Warszawie przez Polski Związek Kobiet Katolickich, a adresowany do kobiet, które pragną ogarnąć refleksją swoje życie i zadania wynikające z kobiecego powołania. Punktem odniesienia dla twórców pisma jest Ewangelia i nauczanie Jana Pawła II. Czytelniczki znajdą w miesięczniku teksty poświęcone sprawom wiary, polskim tradycjom religijnym i patriotycznym, kształtowaniu rodzinnych więzi, szeroko pojmowanemu uczestnictwu w kulturze. W „Liście do Pani” mówi się o roli i powołaniu kobiety, o miłości, przyjaźni, wychowaniu dzieci. (www.przk.pl, data dostępu: 13.08.2009). Znamienne wydaje się, że nie powstało pismo o analogicznym profilu, którego czytelnikami mieliby być mężczyźni. Dlatego też w niniejszej pracy opis sposobu przedstawienia roli ojca przez prasę katolicką po części będzie oparty na analizie opisów roli kobiety, gdyż w tym ujęciu role te często tworzą zachowania komplementarne.

[5]  Tygodnik „Polityka” była niegdyś oficjalnym ogranem PZPR. W 1995 roku tygodnik zmienił formułę wydawniczą i stał się kolorowym magazynem Obecnie jest wydawany w nakładzie ok. 340 tys. egzemplarzy (stan na IX 2004). Pod względem wielkości sprzedaży, „Polityka” od marca 2004 zajmuje pierwsze miejsce wśród polskich tygodników opinii (średnia sprzedaż w I półroczu 2005 – 180,3 tysięcy egz., a w IV 2006 – 178 693 egzemplarzy). (www.wikipedia.org, data dostępu: 13.08.2009).

[6] Gazeta Wyborcza – wysokonakładowy, ogólnopolski dziennik społeczno-polityczny wydawany
od 1989 w
Warszawie przez koncern medialny Agora SA; zajmuje drugą (Według danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy http://www.zkdp.pl/index.php) pozycję na rynku pod względem średniego nakładu jednorazowego. (www.wikipedia.org, data dostępu: 13.08.2009). Materiał badawczy
w niniejszej pracy stanowić będą artykuły publikowane w cyklu „Powrót Taty”.

[7] W swoim opracowaniu autor opiera się na: Katechizmie Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, to samo wydanie będzie przywoływane w niniejszej pracy. W tekście, Autor używa określenia „Katechizm”, w przypisach natomiast skrótu KKK, po którym umieszcza numery ustępów. W tej pracy zastosowana została ta sama metoda oznaczeń.

[8] KKK, 2214.

[9] Obraz mężczyzny w Katechizmie Kościoła Katolickiego, K. Arcimowicz, [w:] Problemy Rodziny,
nr: 2-3 (230-231), r. 2000, s. 10.

[10] Ibidem, s. 19.

[11] Demokracja w rodzinie?, J. Makowska, [w:] List do Pani, nr 3 (162), r. 2008, s. 12.

[12] Ibidem, s. 12.

[13] Czy zmierzch rodziny patriarchalnej?, K. Pospieszyl, [w:] Problemy Rodziny, nr 6 (210), r. 1996, s. 17.

[14] K. Pytlakowska, Kto nie chce…, op. cit., s. 57.

[15] Ibidem, s. 58.

[16] J. Delumeau, D. Roche, Historia ojców i ojcostwa, przeł. J. Radożycki, M. Paoletti-Radożycka, Warszawa 1995, s. 370.

[17] K. Pytlakowska, Kto nie chce…, op. cit., s. 59.

[18] E.Adamiak, Milcząca obecność. O roli kobiety w Kościele, Warszawa 1999, s. 114.

[19] KKK, 327, Za: Obraz mężczyzny…, op. cit., s. 13.

[20] Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, wyd. III poprawione,
przeł. z języków oryginalnych zespół biblistów polskich, wyd. Pallottinum, Poznań-Warszawa 1990, Rodz.2, 18-20.

[21] Jan Paweł II, List apostolski Mulieris dygnitatem o godności i powołaniu kobiety, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1996, nr 6, Za: Obraz mężczyzny…, op cit., s. 13.

[22] Obraz mężczyzny…, op. cit., s. 13.

[23] Por.: ibidem, s. 15.

[24] Znaleźć swojego księcia z bajki, K. Kwiecień, [w:] List do Pani, nr2 (171), r. 2009, s. 10.

[25] Miłość siłą rodziny, M. Ryś, [w:] List do Pani, nr 2 (161), r. 2008, s. 10.

[26] Wypowiedź ta jest uogólnieniem. Tworzone w taki sposób mityczne wyobrażenie na temat dziewiętnastowiecznych powstań narodowych weryfikują badania historyczne(zob. np.:
S. Kieniewicz, Powstanie styczniowe, Warszawa 1987; Trzy powstania narodowe, pod red. W. Zajewskiego, Warszawa 1997 – uwaga dr Grzegorza P. Bąbiaka, podczas konferencji w Hradcu Kralove 3-4.09.2008).

[27] Tu również spotykamy się z uproszczeniem. Konstrukcje postaci często służą Zapolskiej do uzyskania określonego efektu: Dulski jest absolutnie bierny, bo jest kontrastem do żony – tak, jak naiwna Mela w stosunku do zepsutej Hesi. Ostre kontrasty, uwypuklające wymowę ideową sztuki stanowią dla Zapolskiej także źródło częstych tu efektów komicznych i farsowych – Wstęp, red. T. Weiss, [w:] G. Zapolska, Moralność Pani Dulskiej, Kraków 1972, s. LXVIII. Podejmując problematykę moralności mieszczańskiej, Zapolska ze szczególną ostrością dostrzega demoralizujący wpływ pieniądza. Warto jednak zauważyć, że w przewadze to męscy bohaterowie jej utworów utrzymują rodzinę: Budżet mieszczańskich bohaterów wyznaczał ich horyzonty myślowe, ustalał nieprzekraczalne granice marzeń i perspektyw życiowych. Sytuacja wyznaczana wysokością zarobków pana domu była na dodatek żenująco naoczna (Wstęp, red. T. Weiss, [w:] G. Zapolska, Moralność Pani Dulskiej, Kraków 1972, s. XXI. Za zwrócenie uwagi na to uproszczenie dziękuję dr Grzegorzowi P. Bąbiakowi).

[28] A. Leszczyński, A. Leszczyński, Detronizacja Boga ojca, „Duży Format”  1, dodatek do Gazety Wyborczej 5, 07.01.2008, s. 13.

[29] J. Delumeau i D. Roche, Historia…, op. cit., s. 368.

[30] KKK, 1640.

[31] H. Świeda-Zięba, Wartości egzystencjalne młodzieży lat dziewięćdziesiątych, ISNS UW, Warszawa 1995, Za: Od jednorodności ku różnorodności: modernizacja rodzin w Polsce, M. Racław-Markowska, [w:] Problemy Rodziny, nr 2-3 (230-231), r. 2000, ss. 28-29.

[32] M. Leary, Wywieranie…, op. cit., s. 143.

[33] Zapytany o czas spędzany z dziećmi po rozwodzie z ich matką, odpowiada: (…) W zeszłym roku z dziećmi byłem 90 dni, tak od rana do nocy, kiedy muszę im zrobić śniadanie, przypilnować, żeby się wykąpały i umyły zęby, zorganizować im czas – A. Zaleska, Ryzykowałem…, op. cit., s. 50.

[34] A. Leszczyński, Detronizacja…, op. cit., s. 13.

[35] A. Zaleska, Ryzykowałem…, op. cit., s. 46.

[36] J. Delumeau i D. Roche, Historia…, op. cit., s. 364.

[37] J. Wasilewski, Retoryka…, op. cit., s. 271.

[38] Aż 92 proc. Polaków uważa, że ojcowie powinni angażować się w rodzinę na równi z matką. Ale tak nie jest. Badani pamiętają np., że o sprawach intymnych rozmawiały z nimi matki (…),
a ojcowie – wcale. Oceniają, że matka była w ogóle większym wsparciem (tak odpowiedziało 61%) niż ojciec (20%). (…) Także dorośli Polacy nie mają z ojcem łatwo. Gdy trapi ich „osobisty problem
”, zwrócą się do kogoś innego w rodzinie lub do przyjaciół. Nawet, gdy kłopoty są natury finansowej, pójdą po pomoc do ojca rzadziej niż do małżonka, matki, rodzeństwa. Pocieszające więc, że aż 73%  dzieciatych mężczyzn uważa, że ich kontakt z własnymi dziećmi jest lepszy niż relacje z ojcem, które zapamiętali z dzieciństwa (P. Pacewicz, Proponujemy narodową terapię «Powrót taty», „Gazeta Wyborcza” 274, 23.11.2007, s. 1.

[39] Por.: Znaleźć swojego księcia z bajki, K. Kwiecień, [w] op. cit.

[40] Por.: Małżeństwo i rodzina ze względu na cel mają inspirację religijną – rozumiane w kategorii powołania i odpowiedzialności przed Bogiem a zadania swoje realizują poprzez wzajemną służbę i rozwój wartości osobowych wszystkich członków rodziny. – J. Grześkowiak, Misterium małżeństwa, Poznań 1993, s. 97, K. Wojaczek, Kształtowanie katolickiej koncepcji małżeństwa, Diecezjalne Studium Rodziny, Opole 1997, s. 32., Za: Postmodernizm a chrześcijańska duchowość rodziny, B. Parysiewicz, [w:] Problemy Rodziny, nr 5-6 (277-288), r. 1999, s. 19.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie: „Literacje” nr 001 (16) 2010

Dyskusja

2 thoughts on “Gender w rodzinie, a rodzina w mediach… również katolickich

  1. Bardzo ciekawy wpis.Dodaję Cię do mojej listy najlepszych blogów o reklamie http://blogi-o-reklamie.blogspot.com/ . Liczę na więcej ciekawych wpisów.

    Posted by Damian | 16 Styczeń 2014, 12:48
  2. Teraz już wiem dlaczego przy wyrabianiu dowodu jest opcja zaznacz płeć, można to zmieniać w każdym wieku.

    Posted by Waldek | 28 Styczeń 2014, 23:44

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Polub nas na FB!

Współpracujemy z:

Odwiedź nas na Pinterest

Wpisz adres email.

O blogu

Blog autorów-markerów. Różne spostrzeżenia, luźne komentarze, marketingowe obserwacje.

Archiwa

%d bloggers like this: