Global, Marketing internetowy

Target: czytelnicy, czyli jak uniknąć „revivalu shitowych ilustracji”

386664_in_a_bookshopKsiążki, mimo pesymistycznych prognoz o upadku słowa drukowanego, cieszą się niesłabnącą popularnością. Tych, którzy prognozowali, że Internet wyprze papier może zaskoczyć również fakt, że to właśnie na fanpage’ach, blogach i forach o książkach jest teraz wyjątkowo głośno. Dość wymienić fanpage „Książki”, który ma blisko 16 tysięcy fanów. To również w Internecie została zainaugurowana kampania pt. „Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka”, której twórcy – Grupa Twórcza Qlub Xsiążkowy – otrzymali nagrodę Impactor 2012 za najlepszą kampanię społeczną 2011 roku. Nie może zatem dziwić, że powstały w ubiegłym tygodniu fanpage „Kupiłbym tę książkę, gdyby nie okładka” w kilka godzin zdobył ponad 1,5 tysiąca fanów, a w ciągu pierwszego tygodnia przekroczył ilość 2,5  tysięcy. Czytelnicy sfrustrowani jakością wydań, mogą wyrazić swoje rozczarowanie, tak jak to zrobił jeden z nich, nazywając poziom grafiki okładek science fiction „revivalem shitowych ilustracji”. Wydawnictwa zyskały kolejne źródło insightów konsumenckich, z którego miejmy nadzieję, zrobią dobry pożytek. 


Fani książek na Facebooku

Na fanpage’u „Książki” czytelnicy znaleźć mogą prawdziwe smaczki, oddające emocje związane z czytaniem książek:

B

Źródło:  (http://www.facebook.com/pages/Ksi%C4%85%C5%BCki/251088918257147?fref=ts)

a także zwyczaje miłośników czytania…

C

ich upodobania…

D

Źródło:  (http://www.facebook.com/pages/Ksi%C4%85%C5%BCki/251088918257147?fref=ts)

…słabości…

Źródło:  (http://www.facebook.com/pages/Ksi%C4%85%C5%BCki/251088918257147?fref=ts),

Również te skrywane:

Inspiracje mogą tu znaleźć nie tylko wydawnictwa, ale również architekci wnętrz:

http://www.facebook.com/pages/Ksi%C4%85%C5%BCki/251088918257147?fref=ts

czy producenci mebli:

A

http://www.facebook.com/pages/Ksi%C4%85%C5%BCki/251088918257147?fref=ts

Czytelnicy stanowią szczególną grupę odbiorców. Bogactwo ich zwyczajów, preferencji i zamiłowań może być źródłem insightów przede wszystkim dla branży wydawniczej, ale również dla wszystkich tych, których grupa docelowa czyta.


Miłośnik książki zaangażowany społecznie

To, co charakteryzuje miłośników książek to również skłonność do wymieniania poglądów, dzielenia się opiniami, wyrażania poparcia dla danych wydarzeń czy akcji.

Potwierdzić to może sukces kampanii pt. „Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka”, która zwyciężyła organizowany przez portal kampaniespoleczne.pl plebiscytu na kampanię społeczną roku 2011. Przekaz kampanii głosił, że podstawą nawiązania relacji jest atrakcyjność intelektualna, książka zaś jest atrybutem osoby  pociągającej. Akcja zainaugurowana została w internecie, gdzie ukazały się zdjęcia znanych osób podczas lektury w sypialni. W ten sposób akcję promowali m.in. Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel i Kazimiera Szczuka:

nr1

szczuka

Źródło: www.kampaniespoleczne.pl

Każdy, kto chciał wyrazić poparcie dla akcji mógł przesyłać własne zdjęcie z książką w łóżku. Nadesłane fotografie zostały wystawione podczas wernisażu (już w realu) w Traffic Clubie w Warszawie. Fanpage akcji w ciągu trzech pierwszych tygodni zyskał 4000 fanów, a jej twórcy (Grupa Twórcza Qlub Xsiążkowy) zostali uhonorowani nagrodą Impactor 2012 za najlepszą kampanię społeczną 2011 roku.

Fanpage nadal cieszy się powodzeniem. Przy czym nieco ewaluował – odszedł od sypialnianej scenerii, zaczął żyć typowym internetowym życiem. I tak możemy znaleźć na nim zabawne komentarze dotyczące dni tygodnia:

born to be wilde

Źródło: http://www.facebook.com/nieczytasz?fref=ts

.. i szczególnych momentów w roku:

na sylwestra

jak również posty pozwalające poczuć fanom, że ktoś ich rozumie:

nr5

Źródło: http://www.facebook.com/nieczytasz?fref=ts

Ostatnio jednak również fanpage zabiera zdecydowany głos w debacie publicznej, komentując sceny wydarzenia z życia politycznego.

Źródło: http://www.facebook.com/nieczytasz?fref=ts

O ile fanpage pozostaje w temacie czytania – w końcu mówimy o odczycie z sejmowej mównicy, to jednak kwestie, które porusza nie są już związane stricte z książkami.. zobaczymy co pokaże dalszy jego rozwój..


Nie sądź książki po okładce?

Tymczasem rozwinął się nowy fanpage: „Kupiłbym tę książkę, gdyby nie okładka”.Podstawowym zadaniem okładki jest dostarczanie informacji na temat dzieła, autora i wydawnictwa. Sposób, w jaki to robi, nie pozostaje jednak bez znaczenia dla czytelników. Każda forma, jaką okładka się posługuje, uruchamia w odbiorcy skojarzenia, budzi odczucia, odsyła do większych całości znaczących. Za sprawą takich elementów ekspresji typograficznej jak: rodzaj czcionki, kolorystyka czy gatunek papieru czytelnik nabiera wyobrażenia o książce, zanim do niej zajrzy. Bywa jednak i tak, że to właśnie te elementy są powodem zdegustowania, jak w przypadku okładki „Pasji i bluźnierstwa” Martina Scorsese :

kupiłbym tę książkę gdyby nie okładka

Źródło: http://www.facebook.com/pages/Kupi%C5%82bym-t%C4%99-ksi%C4%85%C5%BCk%C4%99-gdyby-nie-ok%C5%82adka/322274364539293?fref=ts

Poszczególne informacje, które znajdują się na okładce, a zwłaszcza tekst zamieszczony z tyłu, komponowane są w sposób przemyślany. Elementy te podlegają strategii, której celem jest stworzenie określonego wizerunku książki, podobnie jak napisy na opakowaniach wszelkich innych towarów informujące o nazwie towaru, producenta, cenie, wzbogacone czasem o instrukcje i notki reklamujące.

Okładki książek literackich są zwykle bogatsze pod względem graficznym, dysponują też większym zasobem środków oddziaływania na odbiorcę. Czytelnik książek naukowych jest najczęściej nabywcą zdecydowanym, okładka książki nie ma wpływu na jego decyzję. Podobnie jest w przypadku wiernego danemu pisarzowi czytelnika literatury pięknej. Odbiorcy książek literackich nie stanowią grupy jednolitej, możemy bowiem wyróżnić czytelników literatury wysokiej i czytelników literatury popularnej. Granice między nimi nie zawsze są wyraźne. Na takim pograniczu sytuują się czytelnicy literatury science-fiction, ponieważ sam ten gatunek trudno jest jednoznacznie zakwalifikować.

Dlatego w przypadku książek s-f okładka pełni szczególną rolę.  Zamiast jednak zachęcać czytelników, często wystawia na próbę ich przywiązanie do autora. Tak się stało w przypadku kultowej Valis” Dicka i okładki z ilustracją Wojciecha Siudmaka, która wywołała burzliwą dyskusję wśród fanów:

Źródło: http://www.facebook.com/pages/Kupi%C5%82bym-t%C4%99-ksi%C4%85%C5%BCk%C4%99-gdyby-nie-ok%C5%82adka/322274364539293?fref=ts

W prozie Philipa K. Dicka dominują wątki ontologiczne – pojawiają się pytania o prawdziwość świata, w którym żyjemy, o istnienie rzeczywistości równoległych, tożsamość człowieka. W twórczości Dicka ważką rolę pełni również tematyka autobiograficzna, religijna, socjologiczna i psychologiczna. Kwestie te autor podejmuje, wplatając je w typową dla s-f fabułę. Utwory takie jak „Oko na niebie” czy „Ubik” najpełniej realizują poetykę psychologicznej odmiany s-f – „innerspace”. Słynna powieść „Człowiek z wysokiego zamku” rozpatruje alternatywną historię Stanów Zjednoczonych. Utwór „Przez ciemne zwierciadło” podejmuje kwestię zaburzenia postrzegania tożsamości człowieka pod wpływem narkotyków, zaś „Valis” jest studium postępującej schizofrenii połączonej z zapisem stanów mistycznych bohaterów i refleksją religioznawczą.

W procesie wydawniczym istnieje wiele instytucji pośredniczących między twórcą dzieła a czytelnikiem, które wzajemnie od siebie zależą. Grafik tworzy i realizuje projekt okładki, jego praca przebiega jednak wedle określonych przez wydawnictwo wytycznych. Wiele istotnych decyzji podejmują redaktorzy (m.in. redaktor prowadzący serię czy konsultant wydania). Okładka jest płaszczyzną autoprezentacji nie tylko książki czy autora, ale również domu wydawniczego. Wygląd okładki musi zatem współgrać z charakterem wydawnictwa i o charakterze tym informować. Nie bez znaczenia pozostają tu również środki finansowe, jakimi wydawnictwo dysponuje oraz jego pozycja na rynku.

Okładka jako reklama, zwracając się do określonego typu odbiorców, musi uwzględniać warunki społeczne – typ społeczności, poziom wykształcenia i możliwości finansowe jej członków, a zwłaszcza ich oczekiwania. Znaczący wpływ na produkcję wydawniczą mają również prawa gospodarcze (program polityki wydawniczej), sytuacja ekonomiczna i polityczna oraz możliwości technologiczne kraju, w którym dzieło zostało wydane. Czynniki te, aczkolwiek bezpośrednio od wydawnictwa niezależne, mają duży wpływ na jego decyzje.

Fakt, że w dobie kryzysu oszczędności sąrzeczą powszechną, jeśli jednak okładka stworzona przez tak prestiżowe wydawnictwo jak Znak wywołuje skojarzenia z produktem marki Tesco, to dość alarmujący sygnał dla jej twórców:

Źródło: http://www.facebook.com/pages/Kupi%C5%82bym-t%C4%99-ksi%C4%85%C5%BCk%C4%99-gdyby-nie-ok%C5%82adka/322274364539293?fref=ts


Miłośnik książki „shitowym ilutracjom” mówi stanowczo nie!

Czytelnicy to z pewnością bardzo wrażliwa grupa odbiorców. Docenią uwzględnienie ich gustu i przyzwyczajeń, jednak nie zostawią suchej nitki na produktach przygotowanych niechlujnie, niedoróbkach, tandecie. Poza samym umiłowaniem literatury, a niekiedy również zaangażowaniem w kwestie społeczne, czytelnicy, tak jak inni konsumenci oczekują dobrego produktu. Chcą, by został podany w odpowiednim opakowaniu, które zareklamuje go w atrakcyjny sposób.

Nie chcą obserwować „revivalu shitowych ilustracji” jak to określił jeden z Internautów w swoim komentarzu okładki Valis.

Jak dowiodła kampania „Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka” książka może być też atrybutem atrakcyjności. Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę ciekawość, jaką budzi książka np. w transporcie publicznym (ile razy ktoś Wam czytał przez ramię?) można również powiedzieć, że okładka doraźnie tworzy wizerunek czytelnika, co zgrabnie oddaje post na fanpage’u książki:

Z

Źródło: http://www.facebook.com/pages/Ksi%C4%85%C5%BCki/251088918257147?fref=ts


Insighty konsumenckie podane na tacy

Fanpage’e książkowe aż kipią od insightów konsumenckich. Instrukcję zadowolenia swoich konsumentów wydawcy mają zatem podaną na tacy. Stąd już tylko krok do tworzenia okładek wespół z czytelnikami, czy umożliwienia im stworzenia własnych propozycji. Tylko czekać, że co-creating, crowdsourcing czy customizacja na ryku wydawniczym stanie się trendem.

A o fakcie, że książki i ksiegarnie jeszcze mają się dobrze, najlepiej świadczy opublikowany na fanpage’u „Raczkowski na dziś” rysunek „Księgarni 24h” zdobył ponad 2 tysiące like’ów i był share’owany blisko 800 razy w ciągu tygodnia:

 

X

http://www.facebook.com/Raczkowwwski?fref=ts

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Polub nas na FB!

Współpracujemy z:

Odwiedź nas na Pinterest

Wpisz adres email.

O blogu

Blog autorów-markerów. Różne spostrzeżenia, luźne komentarze, marketingowe obserwacje.

Archiwa

%d bloggers like this: