Global

Najdłuższy blok reklamowy

„Noc Reklamożerców” od dawna mnie kusiła.  Blokada psychiczna była jednak silna – jak można oglądać przez całą noc reklamy? Przecież obejrzenie 5 minutowej przerwy reklamowej podczas „Kevina samego W Domu” w Polsacie jest już niewykonalne. I to nawet mimo faktu, że czasem samemu się te reklamy robi:) Okazuje się jednak, że można. Po kilku latach sceptycznego omijania tej pozycji w kinie wreszcie się odważyłem. Wrażenie jest zaskakujące. Sześć godzin reklama za reklamą i nie jest to nudne! Wręcz przeciwnie – jest to nawet interesujące. Może nie jakoś wyjątkowo, ale na swój sposób na pewno.

Reklamy zebrane zostały z całego świata. Od Europy, przez Azję po daleką Afrykę. Jest to duży atut pokazu, bo dzięki temu można przyjrzeć się tematowi globalnie. Doskonale widoczne są różnice kulturowe i tendencje globalizacyjne największych światowych marek. Coca-cola czy McDonald’s niezależnie od kontynentu ma takie samo przesłanie, podczas gdy na przykład Microsoft adresuje swoje reklamy w zależności od kultury – specyficzna była reklama z rynku azjatyckiego, która raczej w Europie nie byłaby zrozumiana.

Zaprezentowanych było kilka niekonwencjonalnych przykładów  reklam odcinkowych, czy skonstruowanych w oparci u specyficzną narrację, ale znaczna większość nie odbiega od schematów jaki znamy z bloków przerywających „Kevina Samego W domu”. Silnie widoczna jest jednak tendencja emocjonalizowania przekazu – twórcy reklam nie koncentrują się na produkcie, na jego funkcjonalnych cechach, czy korzyściach płynących z jego stosowania, ale na emocjach, które jego posiadaniu towarzyszą.

Duże wrażenie zrobiły na mnie też najnowsze kampanie społeczne  z różnych części świata. Reklamy były głównie dwojakie – albo bardzo estetyczne, albo bardzo szokujące. Szokowanie następowało albo przez brutalność – np. naocznie ukazana śmierć małego dziecka po zderzeniu z deską rozdzielczą w reklamie propagującej foteliki dziecięce – albo przez szokowanie przez obrzydliwość – pomysł gościa załatwiającego swoją potrzebę fizjologiczną do szklanki z wodą, po czym wypijającego tę wodę może brzmieć absurdalnie, ale ktoś taką reklamę naprawdę zrobił! Cel? Dbaj o czystość wody. Uzasadnienie? Jak nie będziemy dbali o czystość wody, będzie ona zmieszana z fekaliami. Dobre? Nie.

 Świetnym pomysłem były też pokazy reklamy historyczne. Węgierską reklamę kawy z lat ’30 ubiegłego wieku czy animowane filmy reklamowe Coca-coli z lat ’40 nieczęsto zdarza się oglądać.

Ogólnie rzecz biorąc „Noc Reklamożerców” jest dosyć ciekawym pomysłem. Rozważę w przyszłym roku czy znów się wybrać.

Mały wycinek prezentowanych podczas Nocy reklam można znaleźć tu:  http://www.facebook.com/NocReklamozercow

About Piotr Jaworowicz

Project manager

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Polub nas na FB!

Współpracujemy z:

Odwiedź nas na Pinterest

Wpisz adres email.

O blogu

Blog autorów-markerów. Różne spostrzeżenia, luźne komentarze, marketingowe obserwacje.

Archiwa

%d bloggers like this: